Zamiast wiotkich ciał, wielkie głosy. Zamiast płaskiego brzucha, osobowość. Nagość przestała być wabikiem na odbiorców. Po erze Britney Spears nastała era Adele. – Golizna już na nikim nie robi wrażenia – mówi INTERIA.PL Elżbieta Zapendowska.
(0) Komentarze - "Znudzeni nagością. Golizna już nie sprzedaje muzyki"